Dzisiejszy podwieczorek to nie tylko domowe pierniczki, aromatyczna herbata, ale i antologia kryminału. Rozkoszując się smakiem i dogadzając podniebieniu, jednocześnie zajmuję umysł zagadkami kryminalnymi. "Zatrute pióra" to zbiór opowiadań. Zazwyczaj nie wybieram tego gatunku literackiego, ale jeśli mam zaledwie chwilę, to dlaczego nie. W sam raz na moment podwieczorku.
Znane nazwiska przyciągają wzrok. Jeszcze nie wiem, czy tak samo moją uwagę skupi treść opowiadań. Zaczynam od pierwszego "Zatrutej krwi" Anny Klejzerowicz.
Cieszy mnie to połączenie. Myślę, że będę powracała do opowiadania na podwieczorek.

