Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mistrz i Małgorzata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mistrz i Małgorzata. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2018

Podwieczorek z książką 3

    Dzisiejszego popołudnia powracam do powieści, która wywołała u mnie swego czasu spory dreszczyk emocji.  Bułhakow w "Mistrzu i Małgorzacie" nie tylko dał popis słowem, ale i spojrzeniem na ówczesną rosyjską rzeczywistość, gdzie Ci dobrzy byli źli a źli... Zostawmy to tymczasem. Podkreślę, że powieść jest nieoczywista, przepełniona symbolami, gdyż pisanie wprost o pewnych sprawach byłoby zbyt niebezpieczne dla autora.